niedziela, 23 października 2011

Jeże-mili goście

Chyba nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego,jak pożyteczne mogą być jeże w naszych ogrodach.Walczymy ze ślimakami a dla jeży to przedni przysmak także mamy sprzymierzeńca w tej walce.Zjadają również pomrowy czyli ślimaki bez muszli jak i owady.Dlatego też są miłymi gośćmi w naszych ogrodach.Przywabi je zapewne miseczka z jedzeniem na przykład mieszanka musli z wodą,orzechami,rodzynkami,może być to sucha karma dla psa lub kota,najlepsza do picia dla nich jest czysta woda.
SEN ZIMOWY
W ogrodzie na uboczu usypujemy górkę z liści,która będzie okresowym schronieniem dla jeży,najlepiej zrobić ten kopczyk u podstawy żywopłotu.Jeżeli już zagoszczą się u nas to nie stosujmy trucizny na pomrowy w pigułkach tylko dajmy działać jeżom.

sobota, 27 sierpnia 2011

Trawnik w sierpniu

Po ścięciu trawy stosujemy nawozy potasowe w postaci soli potasowej.Obficie podlewamy aby rozcieńczone składniki odżywcze dostały się do ziemi i nie poparzyły korzeni.
Aby ożywić trawnik możemy zastosować nawóz wzmacniający lub o przedłużonym działaniu.Proporcja azotu(N),fosforu(P)i potasu(K)powinna wynosić 2:1:1,5.
PAMIĘTAJMY nie stosować nawozu bogatego w azot jesienią ,bo zbyt bujny wzrost u schyłku sezonu może sprzyjać rozwojowi chorób.

środa, 17 sierpnia 2011

Róża miniaturowa

Kwitnie od marca do października.Przekwitające kwiaty trzeba suwać aby przedłużyć kwitnienie następnych.W mieszkaniu bardzo szybko zrzuca liście.
Stanowisko: jasne,nasłonecznione.
Temperatura:w czasie wzrostu i kwitnienia temperatura pokojowa
po przekwitnięciu i zrzuceniu liści 6-8stopni
w lutym 12-15 stopni
od marca znowu pokojowa
Podlewanie:w okresie wzrostu obfite,w okresie spoczynku(październik-luty)umiarkowane
Nawożenie:od lutego do sierpnia co 7-10dni nawozami mineralnymi lub zwierzęcymi
Przesadzanie:co roku w lutym zanim wypuści nowe pędy.Podłożem powinna być ziemia
kompostowa z dodatkiem gliny.
Rozmnażanie:przez sadzonki w lipcu-sierpniu(ale w warunkach domowych trudne)
Szkodniki i choroby:najczęściej atakują mszyce,które opryskujemy środkiem
PIRIMOR(najlepiej w aerozolu),jeżeli jest ich mało próbujemy zmyć je
pod bieżącą wodą,
a z chorób to oczywiście mączniak(biały nalot na liściach)można
zwalczać opryskując roślinę preparatem DITHANE

wtorek, 9 sierpnia 2011

Storczyki w domu

Witam ,wiem że to nie są rośliny do ogrodu ale ostatnio spotkałam się z wieloma pytaniami dotyczącymi storczyków i postanowiłam co nieco o nich napisać.
Wiele osób sądzi,że storczyki są trudne w uprawie ale wcale tak być nie musi.Jeżeli zapewnimy im odpowiednie warunki odwdzięczą nam się pięknymi kwiatami.
Sukces w uprawie storczyków zależy od 3 podstawowych warunków; dobrego oświetlenia,odpowiedniej temperatury i wysokiego poziomu wilgotności.
WYMAGANIA ŚWIETLNE;
Storczyki rosna w regionach tropikalnych co zapewnia im przynajmiej10 godzin światła,więc planując uprawę tego kwiatka nie możemy o tym zapomnieć.Słoneczny parapet jest najlepszym miejscem na ustawienie doniczki ze storczykiem,ale trzeba pamiętać,że źle znoszą ostre słońce w godzinach południowych i że trzeba zapewnić im światło rozproszone.
ODPOWIEDNIA TEMPERATURA;
Optymalna temperatura w pomieszczeniu to 20-20stopniC w dzień latem i 15-18stopniC zimą.Nocą temperatura powinna być o około 5stopni niższa.
WILGOTNOŚĆ POWIETRZA;
Aby zapewnić storczykom wysoką wilgotność powietrza,ustaw doniczkę na kamyczkach w podstawce z wodą.Jeśli temperatura przekracza 21 stopni
rośliny trzeba codziennie zraszać.

Jeżeli chcecie więcej informacji proszę pisać.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Rdza gruszy

Witam wszystkich tych którzy borykają się z paskudną chorobą grusz jaką jest rdza.Oczywiście jest to choroba grzybowa,pierwszym jej objawem bardzo charakterystycznym są duże,jaskrawe,pomarańczowoczerwone plamy na młodych liściach.Na spodniej stronie liścia powstają widoczne skupiska zarodników grzyba(widać takie wypustki,jakby rogi).Na bardzo wrażliwych odmianach zmiany chorobowe mogą wystąpić również na ogonkach liściowych i owocach.
stosujemy opryski(nic innego nie skutkuje)preparatami chemicznymi;
MIEDZIAN 50WP,POMARSOL FORTE 80WG.
Tak na marginesie dodam,że ja u siebie jak zauważyłam początki choroby(gruszka ma 3lata)zastosowałam prosty sposób domowy i muszę powiedzieć że mam fajne wyniki.Jeżeli ktoś będzie zainteresowany podam przepis.Proszę o komentarze.

czwartek, 28 lipca 2011

C.D. choroby traw

Czerwona nitkowatość traw
objawy to ogniska obumierającej trawy,mające średnicę do1m z czerwonymi,różowymi lub słomiastymi owocnikami grzyba
zwalczanie;
podlać roztworem zawierającym karbendazym,triforynę lub dichlorofen.
spulchniać glebę,nawozy bogate w azot stosować tylko wiosną.

Choroby traw

Czarcie kręgi-na murawie pojawiają się ciemnozielone kręgi,latem i jesienią wyrastają tam skupiska zarodników grzybów.
Zwalczanie
owocniki zerwać i głęboko zakopać,regularnie wykonywać zabiegi uprawowe,szczególnie dobrze przewietrzać trawnik,podlewać roztworem zawierającym karbendazymlub triforynę,nawozić siarczanem amonowym.
Pleśń śniegowa
duże,nieregularne powierzchnie zwiędłej trawy pokryte białym lub różowym nalotem grzybni.Najwyraźniej to widać po ustąpieniu śniegu i w czasie wilgotnej pogody.
Zwalczanie
ryzyko porażenia zmniejsza późne i krótkie koszenie jesienne,
wiosną zdrenować trawnik i dobrze go nawieźć,unikać nadmiernego nawożenia azotem,stosować siarczan amonowy,zaraz po wystąpieniu objawów podlać roztworem zawierającym karbendazym.

środa, 27 lipca 2011

Powojniki-klematis

Powojniki muszą mieć głowę zawsze w słońcu a korzenie w cieniu.Sadząc go należy stworzyć wokół korzeni ochronną warstwę z kompostu lub przykryć ziemię dachówkami albo płytkami chodnikowymi.U podnóża powojnika sadzimy niską roślinkę o krzaczastym pokroju np.lawendę lub rutę.Zapewni to korzeniom cień a przy okazji stworzy ładną kompozycję.Ponieważ powojnik jest rośliną która potrzebuje dużo wilgoci przed posadzeniem zanurzamy go na godzinę w wodzie aż po brzeg doniczki.Wlewamy też wodę do dołka i pozwalamy jej wsiąknąć a dopiero później sadzimy rośliny i dobrze uklepujemy ziemię.
UWAGA
Nigdy nie należy sadzić kilku powojników do jednego dołka,jeśli jeden zacznie zamierać,wówczas choroba szybko się rozprzestrzenia także na drugi.Najlepiej posadzić je w odległości nie mniejszej niż1,8m i poprowadzić gałęzie tak ,by się przeplatały.
Clematisy posadzone przy płotach,siatkach,altanach tworzą piękne kolorowe zasłony .Niektóre odmiany np.Bill MacKenzie czy Paul Farges pokryją duże przestrzenie już w kilka tygodni
Clematisy możemy nawozić nawozem granulowanym lub w postaci mineralnego żelu.Zapewni to długotrwałe i obfite kwitnienie.Polecam nawozy firmy Agrecol

Przygotowanie trawnika po okresie zimowym

Topniejący śniegi i zbliżająca się wiosna uświadomiła wielu osobom i należy przygotować odpowiednio swoje ogródki, aby spokojnie wkroczyć w okres wiosenno-zimowy. Niestety trawa po zimie to zazwyczaj obraz nędzy i rozpaczy zatem aby doprowadzić do ładu trawnik powinniśmy skorzystać z kilku rad.
Trawa po okresie jesienno-zimowym jest niezmiernie wyniszczona dlatego też powinniśmy jak najprędzej (o ile pozwalają warunki) wyczesać nasz kawałek ogrodu. Ma to na celu usunięcie starych źdźbeł trawy. W momencie kiedy już wyczeszemy nasz trawnik możemy przejść do kolejnego etapu którym jest napowietrzanie gleby. Najprostszym sposobem aby tego dokonać jest zaopatrzenie się w dobrej jakości widły i zrobienie nakłuć. Nakłucia te nie powinny być zbyt głębokie. Na 10 cm zupełnie wystarczą. Pozwala to trawie na lepsze wchłanianie wody, a co za tym idzie na lepszy rozrost.

Jeżeli w naszym ogrodzie są miejsca gdzie murawa nie jest zbyt dobrej jakości, a wręcz została całkowicie zniszczona przez zimę to powinniśmy dosiać trawę. Po dosianiu trawy na bieżąco musimy podlewać ten odcinek aby w przeciągu 5 tygodni trawa urosła. Równocześnie wraz z pierwszym rozwinięciem się naszej trawy musimy dbać o jej regularnie koszenie. W tym celu niezbędne będzie kosiarka. Ważne aby kosiarka również była przygotowana do sezonu ogrodowego, gdyż koszenie to nie tylko poprawa estetyki trawnika ale przede wszystkim proces dzięki któremu nasza trawa lepiej się rozwija. Ważne aby nie kosić na początku zbyt nisko, gdyż tego typu działanie może spowodować iż trawa nam osłabnie.

Jeżeli możemy sobie pozwolić na system podlewania to powinniśmy z niego skorzystać. Montaż systemu zraszania doskonale zadba o naszą trawę, równomiernie i we właściwych porcjach sprawi iż trawa będzie rosła tak jak powinna.

Ostatnim etapem przygotowania trawnika jest walka z wszelkiego rodzaju chwastami. W tym celu musimy stale monitorować trawnik tak aby w przypadku pojawienia się chwastów szybko zareagować i usunąć je z naszego ogrodu. Podobnie ma się sprawa z kretami. Do ich odstraszania stosujemy metody humanitarne takie jak np. odstraszacz elektroniczny, którego działanie skutecznie przegoni krety z naszego terenu.

ZAKŁADANIE TRAWNIKA

Krótki poradnik jak skutecznie założyć samemu piękny zielony trawnika. Glebę pod trawnik przygotowujemy tylko raz na kilka, kilkanaście lat, należy zatem wykonać wszystkie prace bardzo starannie.
Całą powierzchnię dokładnie wyrównujemy, wierzchnia warstwa ziemi powinna być jednakowa, grubości 10 -15cm. Dobre podłoże pod trawnik zawiera 50% piasku, 25% żyznej ziemi ogrodniczej i 25% torfu. Tak przygotowaną glebę pozostawiamy na 10-14dni, aby samoczynnie osiadła. W tym okresie pojawiają się sie nieproszone chwasty. Należy je usunąć, albo ręcznie, albo z pomocą herbicydów układowych. Po zwalczeniu chwastów można zastosować nawożenie przedsiewne. Trawa powinna być wysiana od kwietnia do września. Norma wysiewu zależy od składu mieszanki i wynosi 2, 0 - 3, 5kg na 100 metrów kwadratowych. Po siewie nasion należy utrzymywać stałe uwilgotnienie gleby.

Dobrym i coraz popularniejszym sposobem na podlewanie trawnika jest montaż powierzchniowych elementów systemu nawadniającego. Po ukształtowaniu zieleni należy zainstalować zraszacze - wynurzane systemu nawadniającego oraz dokonać jego uruchomienia. Najnowsze systemy są tak skomputeryzowane, że możemy z dokładnością, co do minuty ustawić włączanie i wyłączanie całego systemu. Trawnik najlepiej podlewać wcześnie rano lub późnym wieczorem.

Gdy trawnik już urośnie musimy zacząć go kosić. Regularność i staranność wykonania tego zabiegu decyduje o wyglądzie trawnika. Przed pierwszym koszeniem trawnik należy zwałować. Bez względu na rodzaj trawnika przyjmuje się zasadę, że kosimy 1/3 wysokości trawy, a 2/3 zostawiamy. Zawsze kosimy suchy trawnik, a skoszoną trawę zbieramy do zbiornika. W nawożeniu traw stosujemy nawozy wieloskładnikowe o przedłużonym działaniu. Nawożony trawnik powinien być suchy, a gleba wilgotna. Inne zabiegi pielęgnacyjne takie jak napowietrzanie, nacinanie, piaskowanie powinny być wykonywane z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu, najlepiej przez przygotowane do tego firmy

Jak skutecznie zwalczyć perz?

Perz to chwast bardzo dobrze znany wszystkim rolnikom. Niezwykle uciążliwy i trudny do zwalczenia, konkuruje z roślinami o wodę i substancje pokarmowe pobierane z gleby.
Stwierdzono, że zarówno żywe, jak i martwe kłącza perzu wytwarzają toksyczne substancje hamujące rozwój roślin znajdujących się w pobliżu. Dodatkowo sprzyja on rozwojowi grzybów chorobotwórczych (jak mączniak właściwy czy rdza żółta) i jest żywicielem szkodników (np. ploniarki zbożówki). W polskich warunkach perz występuje na 80% gruntów rolnych – na wszystkich rodzajach gleb (najbardziej sprzyjają mu te lżejsze). Rozmnaża się przez rozłogi i nasiona – jedna roślina może w ciągu sezonu wegetacyjnego opanować od 15 do 20 m² powierzchni pola. Rolnicy walczą z tym chwastem za pomocą metod mechanicznych, mechaniczno-chemicznych i chemicznych.

Metoda mechaniczna

Najskuteczniejsza latem, gdy rozłogi zawierają niewielką ilość substancji pokarmowych (wiosną i jesienią, gdy mają ich dużo, z każdego fragmentu mogą wyrosnąć nowe pędy). Najogólniej mówiąc, mechaniczny sposób na perz polega na usunięciu jego rozłogów z pola, a następnie jego zmęczeniu i uduszeniu. Przy suchej pogodzie w miarę skuteczna jest głębsza podorywka – sporo rozłogów chwastu zalega na głębokości nawet 10 cm. Po wyciągnięciu ich na wierzch, perz wyciąga się kultywatorem sprężynowym, a broną średnią wytrzepuje się rozłogi z grudek ziemi. Na sam koniec perz zgrabia się i wywozi z pola. Mechaniczne zabiegi można z powodzeniem łączyć z uprawą mieszanek roślin strączkowych (np. peluszki z owsem). Należy je też uzupełniać dobrym płodozmianem.

Metoda mechaniczno-chemiczna

Najskuteczniejsza metoda – niszczy ok. 90 % perzu. Wybierając ten sposób, rolnicy po sprzątnięciu przedplonu wykonują podorywkę, bronują ją i zostawiają, aż perz zzielenieje i osiągnie wysokość 15-20 cm. Wtedy następuje opryskiwanie jednym ze środków chemicznych, które opiszę w dalszej części.

Metoda chemiczna

Najlepsze rezultaty przynosi, gdy stosuje się ją od drugiej połowy sierpnia do później jesieni, a perz mierzy od 10 do 25 cm. Wykorzystywane preparaty (np. Roundup 360 SL, Klinik 360 SL) to herbicydy dolistne o układowym działaniu. Pobierają je zielone części roślin, następnie trafiają one do korzeni i rozłogów powodując zamieranie. Efekty są widoczne już po tygodniu, zaś całkowite zamieranie chwastów następuje po około trzech tygodniach.

Azalia

Azalia (rododendron) to niezwykle ładny i oryginalny kwiat, który pochodzi od azalii japońskiej. Jest to kwiat doniczkowy dekorujący wnętrze każdego domu czy też biura, mogący rosnąć nawet parę lat.
Jednakże, aby móc cieszyć się jego urokiem przez długi czas, należy go pielęgnować we właściwy sposób. W jaki? O tym piszemy poniżej w artykule.

Azalia doniczkowa

Główną sprawą, o której należy nie zapominać, to sprawienie, aby doniczki mieszczące nasz kwiat azalii były zawsze wilgotne przy korzeniach rośliny. Jest to najważniejszy element decydujący o jej żywotności, dlatego zdecydowanie powinno się go przestrzegać. Równocześnie warto mieć na uwadze, że kwiaty te źle znoszą kontakt z wodą, więc powinno się tego unikać. Liście można co pewien czas zanurzać w wodzie lub je spryskiwać.

Natomiast jeżeli chodzi o podlewanie, to powinno się pamiętać o tym, że azalie preferują wodę miękką. Żeby ją uzyskać wystarczy tylko przegotować zwykłą kranową wodę. Podobnie istotna jest kwaśna ziemia, która wspomaga rozrost azalii. Jej właściwe PH wynosi mniej więcej od 3,5 do 4,5. Pragnąc dokładniej zadbać o ten piękny kwiat, powinno się przygotować jemu również odpowiednie podłoże – właściwą glebę. W tym zakresie powinno się wymieszać torf kwaśny z nawozem wieloskładnikowym a także z piaskiem.

Tak samo ważne jest nawożenie. Azalia bowiem wytwarza dużą ilość kwiatów, co wymaga odpowiednich składników pokarmowych. Najważniejszy i decydujący okres, podczas którego nie można zapominać o nawożeniu, to czas po kwitnieniu rośliny. Wówczas powinno się ją nawozić co dwa dni w odstępach dziesięciodniowych przy użyciu specjalnego nawozu dla azalii – w każdym sklepie na pewno nam doradzą właściwy środek. Przed okresem kwitnienia, czyli zimą, i w czasie kwitnienia można hodować naszą roślinę w dowolnym miejscu, lecz okres po kwitnieniu wymaga, aby przenieść ją do chłodniejszego miejsca.

W tym samym okresie, w którym nawozimy, trzeba zadbać również o przycinanie kwiatów i łodyg azalii. W tym zakresie należy wycinać każdy przekwitnięty kwiat. Można to zrobić ręcznie, delikatnie pozbywając się uschniętych części rośliny. Przy okazji skoro wspomniano o przycinaniu łodyg można również zadbać o odpowiednie uformowanie rośliny. Kiedy przyjdzie maj, azalię można przenieść do ogrodu przesadzając ją w kwietnik lub wystawić na balkonie, a gdy zacznie robić się zimniej, czyli w okolicy października, należy ją z powrotem umieścić w pokoju.

Jeżeli chodzi o zakup doniczki do azalii to w chwili obecnej wybór jest ogromny, również w sklepach internetowych oferujących doniczki ceramiczne. Zwłaszcza plastikowe donice potrafią dziś wyglądać bardzo atrakcyjnie i ekskluzywnie. Istotne, aby donica czy też osłonka nie była za mała.

swiatdoniczek

niedziela, 24 lipca 2011

Orzech włoski

Jak się nie poplamić przy zbieraniu orzechów?jest na to prosty sposób-  rozkładamy wokół pnia płachty folii polietylenowej,strząsamy orzechy z drzewa długim kijem a następnie zbieramy je podnosząc płachty za rogi,przesypując do wiaderka czy kartonu. W ten sposób unikniemy plam na dłoniach.
Czyszczenie-
łupiny czyścimy mokrą szczoteczką do paznokci,suszymy w temperaturze pokojowej .Tak przygotowane orzechy możemy przechować przez dłuższy czas.
Przechowywanie;
Orzechy w łupinach można przechować ponad rok  w soli.W drewnianym pudełku lub glinianym naczyniu układamy na przemian warstwy orzechów i mieszaki grubej soli z wiórami twardego drewna lub trocinami.
Uklepujemy dobrze każdą warstwę ,przykrywamy pojemnik i wstawiamy w chłodne,ciemne miejsce.

sobota, 23 lipca 2011

TRUSKAWKI

Truskawki wysadzamy od połowy  sierpnia do października.Pamiętając o zasadzie że im wcześniej to zrobimy tym większy plon zbierzemy w przyszłym roku.
Podłoże;
Przed posadzeniem roślin glebę starannie odchwaszczamy a następnie obficie zasilamy obornikiem lub kompostem(4-6kg na m/kwadratowy)
Odmiany:
Jeśli chcemy, by owocowanie truskawek trwało dłużej, radzę posadzić odmianę wczesną (np. 'Honeoye'), średniopóźną  (np. 'Polka') oraz późną (np. 'Bogota')

HONEOYE - bardzo wczesna, deserowa o atrakcyjnych i aromatycznych owocach. Niezwykle plenna, nie wymarza i jest mało podatna na szarą pleśń oraz gnicie. Dobrze również znosi transport.

POLKA - odmiana plenna, odporna na mrozy i choroby (szarą pleśń). Ma duże, wyrównane, ciemnoczerwone owoce, które nadają się do bezpośredniego spożycia i przetwarzania.

BOGOTA - bardzo późna, deserowa odmiana o dużych, smacznych, jasnoczerwonych owocach. Plenna, odporna na wymarzanie, nadaje się do uprawy amatorskiej. Jest mało podatna na choroby korzeniowe, ale dość wrażliwa na szarą pleśń.

Rośliny przyciągajace kolorowe owady

Motyle chętnie przylecą gdy posadzimy w swoim ogrodzie  astry,chabry,jeżówki,lebiodki,macierzanki i floksy. Kolorowe owady zwabi też zapach kwitnących krzewów np.budlei,bzu,wiciokrzewu,róż,jeżyn a także ziół kocimiętki,lawendy.
Ja polecam uprawę liatry  jest to roślina bardzo miododajna i w dodatku  wieloletnia.Nie ma problemów z jej uprawą.Udaje się nawet na glebach ciężkich,gliniastych.Jej kwiaty są zebrane w kłosy,rozwijają się od góry do dołu.Gdy zauważymy że kwiaty zaczynają słabiej kwitnąć trzeba je wykopać,podzielić kłącza i rozsadzić.Jednak przed posadzeniem kwiatów ,gdy mamy ziemię ciężką użyźniamy przez dodanie piasku wymieszanego z kompostem.Odwdzięczą się bujnymi,kolorowymi kłosami.
Zasilamy granulwanym nawozem z dodatkiem   azotu.
Odmiany to;"kobold" jest koloru fioletowego i "Alba"-biała
Pamiętajmy tylko o jednym nie możemy nadmiernie zalewać kłączy.

O czym warto pamiętać przy uprawie winorośli

Wiele osób w swoich domowych ogrodach posiada winorośl. Jest to roślina niezmiernie wdzięczna i obficie owocująca. W niektórych rejonach naszego kraju możliwe jest także uprawianie winogron podobnej klasy jak we Francji czy we Włoszech.
Tak naprawdę niewiele trzeba, by uchronić krzewy przed zimowymi mrozami i pod koniec lata rozkoszować się wybornym smakiem własnych owoców. Istnieje kilkaset odmian winogron, różnią się one od siebie kolorem, smakiem zapachem i oczywiście przeznaczeniem. Każdy z gatunków posiada swoje preferencje i upodobania, stąd mogą wynikać pewne rozbieżności w ich uprawie. Można jednak znaleźć wiele cech wspólnych dla wszystkich gatunków- szczególnie jeżeli uprawiane są one na jednym obszarze.
Przy uprawie winorośli bardzo ważny jest wybór stanowiska na plantację. Najkorzystniejsze są pola o lekkim nachyleniu ( ok.10%) w kierunku południowym, południowo - zachodnim lub zachodnim. Dna dolin są raczej niewskazane. Na południu i zachodzie Polski udają się odmiany wczesne, średniowczesne oraz późne. Na północy kraju lepiej sprawdzają się uprawy odmian wczesnych.
Winorośl nie posiada wyjątkowo szczególnych wymagań odnośnie podłoża, nie mniej jednak istnieją pewne prawidłowości, które zagwarantują sukces w uprawie. Zastanówmy się jaką funkcję w ogrodzie ma pełnić winorośl. Czy zależy nam na dużych owocach? Czy wolimy wino, czy też soki? A może marzymy o bujnym pnączu porastającym altanę?
Na glebach żyznych, wilgotnych przyrost masy zielonej jest bardzo duży, owoce są większe i plon jest obfity, powoduje to jednak późniejsze wchodzenie w stan spoczynku zimowego.
Na glebach słabych i suchych przyrost masy jest słaby, owoce są małe i mniej liczne lecz często słodsze a krzewy są lepiej przygotowane do zimowania i rzadziej przemarzają.
Optymalna gleba to gleba żyzna, głęboka i gliniasta, lekko wilgotna z możliwością nawadniania (np. rzeka lub staw w pobliżu) w okresie od maja do połowy sierpnia.
Należy także pamiętać o nawożeniu winorośli. Co roku jesienią warto rozłożyć blisko 3-centymetrową warstwę kompostu. Można też trzy razy, począwszy od wczesnej wiosny, a skończywszy w czerwcu, zasilić rośliny wieloskładnikowym nawozem mineralnym (na przykład przeznaczonym specjalnie dla winogron).
Przycinanie winorośli to kolejna bardzo ważna czynność o której wręcz nie możemy zapominać przy uprawie winogron. Odmiany altanowe przycina się umiarkowanie, usuwając nadmiar zagęszczających się pędów. Grube ramiona rozpięte na pergoli, altanie czy murze spełniają te same funkcje co pień i nie wymagają cięcia. Odmiany deserowe powinny być cięte corocznie, bo tylko wtedy dobrze owocują.
Bardzo ważna jest także ochrona chemiczna winorośli przed chorobami grzybowymi. Szkodniki i choroby, które zagrażają tej roślinie to przede wszystkim: mączniak rzekomy, mączniak prawdziwy i szara pleśń.

piątek, 22 lipca 2011

Zakwaszanie podłoza

Zakwaszanie podłoża
Przy odrobinie wysiłku rośliny wrzosowate mogą być uprawiane również w ogrodach o nieodpowiedniej glebie. Jeśli jest ona w przybliżeniu obojętna, wystarczy lekka modyfikacja polegająca na dodaniu naturalnie kwaśnych podłoży organicznych (jak torf kwaśny, rozłożona ściółka leśna czy łuski kakaowe) lub siarki (powtórny zabieg jest konieczny po około 2 latach).
Latem wymagają one regularnego podlewania i zasilania specjalnym nawozem neutralizującym wapń zawarty w wodzie kranowej. Idealna do podlewania jest woda deszczowa, naturalnie lekko kwaśna. Co dwa – trzy lata wymagają one przesadzenia. Innym sposobem jest wykonanie odizolowanego zagonu przez usunięcie 90 cm warstwy ziemi i wyłożeniu go folią, albo zagonu wzniesionego, podobnie odizolowanego. Zagon wypełnia się mieszanką równych części dobrej ziemi ogrodowej i kwaśnego torfu lub kompostu liściowego.
Zabieg taki daje nam pewność, że korzenie roślin nie znoszących wapnia nie przerosną do zasadowej gleby.
Warte uwagi !!! Szkółki na terenach o kwaśnych glebach zwykle oferują duży wybór roślin na wrzosowiska. Kalmia latifolia „ Nipmuck ” jest gatunkiem,  którego warto poszukać.

Sposoby na ślimaki w ogrodzie

Ślimaki z pewnością są bardzo lubiane przez dzieci, które od małego uczą się wierszyka na ich temat, a także przez Francuzów pałaszujących je namiętnie na obiad.
Tego samego nie można powiedzieć o ogrodnikach, dla których są one żarłocznymi szkodnikami gustującymi zwłaszcza w kiełkujących, młodych roślinkach. Ślimaki pozostawiają po swoich niezapowiedzianych wizytach nieregularne dziury w liściach i płatkach (mniejsze pochłaniają w całości) oraz ślady obecności w postaci charakterystycznego pasa zaschniętego śluzu. Jeśli panoszą się także w Twoim ogrodzie, poczytaj o domowych sposobach na tych obślizgłych, nieproszonych gości, a jeśli to nie pomoże – sięgnij po cięższą artylerię.

Metody naturalne
1. Rośliny
Unikajmy sadzenia roślin, które stanowią podstawę diety ślimaków: ozdobnych aksamitek, cynii, dalii, białych lilii, astrów chińskich, nasturcji. Jeśli chodzi o rośliny sadownicze, te szkodniki uwielbiają maliny, truskawki i poziomki, zaś z warzyw: kapustę i sałatę, marchew, buraki ćwikłowe. Nieproszonych gości z pewnością odstraszy zaś mydlnica lekarska, majeranek i macierzanka. Można je posadzić w pobliżu miejsc, gdzie zauważymy skupiska ślimaków.
2. Naturalni wrogowie
Ślimaki są przysmakiem ptaków (zwłaszcza kosów, szpaków i gawronów), ropuch, jeży, ryjówek, jaszczurek i drapieżnych owadów: chrząszczy biegaczy i muchówek. Plaga ślimaków grozi nam więc tylko wtedy, gdy zabraknie im naturalnych wrogów.
3. Porządki i bariery
Ślimaki uwielbiają wilgotną i deszczową pogodę, dlatego należy pamiętać, żeby podlewać rośliny punktowo i tylko ranną porą. Szkodniki chowają się wszędzie tam, gdzie wilgoć i chłód, a więc pod kamieniami, deskami oraz w miejscach, gdzie przekopano roślinne resztki. Wiadomo, że nie jesteśmy w stanie zlikwidować wszystkich potencjalnych kryjówek, ale możemy usuwać chwasty i pozostałości roślin, kosić trawę oraz zbierać gałęzie, pod którymi znajdują one schronienie. Pojedyncze rośliny można także chronić umieszczając blisko nich przeszkody, których ślimaki nie są w stanie pokonać – np. trociny, igły sosnowe, trociny, żwir, niegaszone wapno. Niestety są one skuteczne tylko wtedy, gdy nie pada deszcz.
Metody chemiczne
Dobry sposób na ślimaki w ogrodzie to zastosowanie nawozów mineralnych do nawożenia roślin (takich jak np. Kainit), które powodują poparzenia. W sklepach znajdziemy także następujące, silnie toksyczne środki: Anty-Ślimak Spiess Urania 04GB, Ślimax 04 GB czy Ślimakol 06GB,
Wart polecenia jest preparat biologiczny Nemaslug. Rośliny możemy także opryskiwać nierozcieńczoną gnojówką z bylicy piołuny czy orlicy pospolitej – nasze rośliny szybko przestaną smakować ślimakom.

Ogród dla początkujących

Lato w pełni, a nasz ogród przypomina bardziej zarośnięty teren użytkowy niż miejsce, w którym chcielibyśmy spędzić słoneczne popołudnie. Czas najwyższy, aby pomyśleć nad doprowadzeniem do porządku naszego prywatnego zakątka zieleni. 
Na początku zastanówmy się czy ogród jest zabezpieczony przed ciekawskim sąsiadem, którego ulubionym zajęciem jest podglądanie nas. Znakomitym pomysłem na ochronę naszej prywatności są ogrodzenia systemowe.
Kraków zdaje się zapominać, że takie ogrodzenie skutecznie przysłania przechodniom widok na nasz ogród, pełni również funkcję estetyczną oraz zabezpieczająca przed włamaniami.

Gdy już czujemy się pewni, że nikt nie zagląda na naszą posesję, możemy rozpocząć prace ogrodowe. Założenie i pielęgnacja trawnika jest zadaniem trudniejszym niż by nam się wydawało. Na początku należy dobrać rodzaj trawy jaką chcemy posadzić, pamiętajmy jednak, żeby wybrać mieszankę różnych odmian traw, gdyż wtedy trawnik lepiej rośnie. Gdy już przygotujemy teren i zasadzimy naszą mieszankę, trzeba pomyśleć o regularnym nawożeniu i podlewaniu trawnika. Nasz trawnik powinniśmy nawozić do czterech razy w sezonie, zaś podlewać codziennie, szczególnie w okresie intensywnej suszy. Również koszenie i grabienie jest zabiegiem pielęgnującym, bez którego trawnik wygląda na zaniedbany.

Kolejnym etapem w tworzeniu naszego przydomowego ogrodu będzie rozsiew kwiatów. Najpierw należy przeanalizować topografię naszego terenu: od wielkości spadku będzie zależało jaką roślinność należy posadzić, a z której zrezygnować. Gdy stok jest nachylony, w czasie deszczu woda może wymyć delikatne nasiona kwiatów i zatrzymają się one dopiero na naszym ogrodzeniu systemowym. W tym przypadku roślinność, którą zdecydujemy się posadzić powinna mieć masywne ukorzenienie. Również rodzaj ziemi może wpłynąć zarówno osłabiająco jak i stymulująco na wzrost zieleni: przykładem może być ziemia gliniasta, która jest ciężka w uprawie. Otwiera ona jednak inną możliwość: stworzenie oczka wodnego, gdzie woda nie będzie szybko wsiąkać w ziemię, a wysypanie jego dna piaskiem zapobiegnie zamulaniu wody.

Gdy marzy nam się ogród obfity w uprawy warzywne trzeba pamiętać, że wymagają one corocznego przekopywania. Jest z tym więc tak samo dużo pracy jak z sadzeniem roślin jednorocznych. Warto wykorzystać nasze ogrodzenie systemowe jako balustradę po której mogą piąć się rośliny czepne, jak bluszcz i trzmielina. Pamiętajmy jednak, że jedno miejsce nie nadaje się na rozrost roślin pnących i są to bramy garażowe.

Kwietna łąka czy zielony monotonny trawnik?

To pytanie nasuwa się wielu osobą podczas planowania i urządzania swojego własnego ogrodu. Już w niewielu miejscach możemy obserwować kwitnące łąki pełne kwiatów. Zastępowane są przez sztuczne i nie naturalne zbiorowiska traw.
Takie zjawisko możemy obserwować często w pobliżu nowo budowanych budynków gdzie koło domów zieleni się monotonny trawnik.  Często jest koszony by trawa nie rosła zbyt wysoko.  Zapobiega to naturalnej sukcesji i wyrastaniu innych roślin zielnych. Które nie maja szansy na pełen rozwój i niestety zamierają.  
Taki trawnik jest mało odporny na braki wody ponieważ trawa często przycinana nie wytwarza silnego sytemu korzeniowego. Dlatego konieczne jest częste podlewanie takiego trawnika.  I by pięknie się zielenił musimy go nawozić specjalnymi sztucznymi nawozami które sporo kosztują.  A skoszoną trawę usuwamy z trawnika i rzadko kiedy jest wykorzystywana do produkcji kompostu, czy jako pasza.
 W ten sposób tracimy nasze pieniądze i czas na niepotrzebną prace. Odpowiednie firmy zarabiają promując  ten sposób zagospodarowania terenu wokół domu. Czy tak powinno być? Możemy pozwolić trawie by rosła bez ograniczeń. A kosić możemy dwa razy w roku jak jest taka  potrzeba.  W ten sposób system korzeniowy traw będzie mógł się rozwinąć na tyle by sięgnąć głębszych rezerw wody. I nasz trawnik przetrwa dłuższe niedostatki opadu deszczu. Nawet silne opady deszczu nie będą wstanie zniszczyć struktury gleby i erozja wodna gleby nie będzie możliwa. Nie będziemy musieli go podlewać już tak często.  Po pewnym czasie będziemy również mogli obserwować jak nasz kolorowy trawnik żyje.  Coraz więcej kwiatów będzie  zdobić trawnik o każdej porze roku. Kwitnące kwiaty będą przyciągać masę owadów i motyli.  I już wtedy nie będziemy go nazywać trawnikiem tylko kwietną zieloną łąka.
Pozwólmy rosnąć takim roślinom jak : pokrzywa, mniszek lekarski, lawenda, dziurawiec, babka, szczaw, chabry dla większości z nas są to rośliny dzikie które spotykać możemy na polach i łąkach, które uparcie tępimy jako szkodniki na wypielęgnowanym trawniku i w ogrodzie lub unikamy bojąc się poparzeń i nieestetycznych bąbli na skórze.
Wiele z tych dziko rosnących roślin ma właściwości lecznicze. I również one mogą rosnąć w naszym ogrodzie.  Niewielu z nas wie, że większość z nich doskonale nadaje się do przygotowanie potraw w kuchni, nie tylko jako przyprawa, ale jako składnik zup, sałatek i sosów. Rośliny dziko rosnące to doskonałe źródło wielu naturalnych substancji bardzo ważnych dla ludzkiego organizmu, przede wszystkim witamin i soli mineralnych. Zioła i rośliny polne zawierają duże ilości witaminy C, witamin z grupy B, kwasu foliowego, biotyny, rutyny, jak również witaminy rozpuszczalne w tłuszczach A i E oraz K. Poza witaminami w roślinach dziko rosnących można znaleźć cynk, miedź, potas, sód, żelazo, mangan, magnez, wapń i fosfor, alkaloidy, glikozydy, saponiny, garbniki, kwasy organiczne takie jak salicylowy, szczawiowy i octowy, olejki eteryczne, fitoncydy zwane naturalnymi antybiotykami i enzymy. Wiele z tych składników ma liczne dobroczynne oddziaływanie na nasz organizm, głównie bakteriobójcze, antywirusowe i przeciwzapalne (dziki chrzan i cebula, czosnek niedźwiedzi, lawenda, pokrzywa, szałwia, hyzop, tymianek, macierzanka liście malin i jeżyn, owoce bzu czarnego, dereń i borówki), działają lekko wykrztuśnie (mięta, tymianek, macierzanka), moczopędnie (kora berberysu i jałowiec) lub zapobiegają powstawaniu gazów w przewodzie pokarmowym (kminek, mięta i tymianek). Z wielu tych roślin możemy przygotować orzeźwiająca herbatę. Jeśli nie lubimy używać naparów, nalewek i syropów możemy spróbować zebrać świeże liście, kwiaty czy owoce i zrobić z nich sałatkę, zupę lub doskonały deser.
Często  wiele z nich rośnie w przydrożnych rowach skąd mogą dostać się do naszego ogrodu.  Jeśli im tylko na to pozwolimy. Dlatego miejsca takie jak nieużytki , przydrożne rowy, ugory, nie powinny być wypalane jak to ma miejsce szczególnie na wiosnę w wielu miejscach w kraju.  W ten sposób niszczone sa siedliska wielu roślin i zwierząt. Nie wzbogaca się też w ten sposób ziemi w materie organiczna a po pożarze wiatr unosi cząsteczki popiołu i ziemi zubożając glebę. Ziemia pozbawiona szaty roślinnej jest również narażona na silna erozje wodna i podczas intensywnych wiosennych deszczy zanim roślinność odrośnie ulega rozmyciu.  Dlatego tak ważne jest by szata roślina była obecna przez cały czas. A gdy chcemy ograniczyć jej wzrost np. w pobliżu nowo posadzonych drzewek możemy zastosować koszenie lub zastosować ściółkowanie.  Te zabiegi nie sa trudne a ni pracochłonne oraz pozwolą zaoszczędzić nam czas oraz pieniądze. A my będziemy mogli cieszyć się widokiem pięknie kwitnącej łąki.

Borówka amerykańska – nowy przysmak milionów konsumentów.

Coraz częściej, na naszych ulicach i sklepowych półkach możemy zobaczyć owoc, znany bliżej pod tajemniczą nazwą borówka. Te owoce, na pierwszy rzut oka przypominają jagody. Jest to jednak podobieństwo pozorne ponieważ borówka amerykańska jest niemal dwukrotnie większa, a jej miąższ jest bardziej zbity.
Kiedy wyobrazimy sobie głęboki kolor granatu, pierwsze co nam powinno przyjść do głowy to właśnie borówka. Dopiero od niedawna borówka amerykańska robi taką zawrotną karierę. Nowo odkryta cieszy się powodzeniem zarówno na surowo, prosto z koszyczka, jak i przetworzona na sok czy dżem. O najwyższą jakość i walory smakowe pieczołowicie dba producent borówki. Od tego jak zorganizuje plantacje, jak się nią zaopiekuję i posadzi krzewinki, zależy jego przyszły sukces zawodowy.
Otwórz własny interes, borówka czeka na uprawę.
Jeśli uda nam się zrobić dobry biznes plan, a przy tym dobrze zajmiemy się sadzonkami, sukces mamy jak w banku, ponieważ nie jest to jeszcze rozpowszechniony biznes. Trzeba mieć tylko trochę smykałki do  hodowania roślin i samozaparcia. Potrzebna jest jednak cierpliwość i pieczołowitość wykonania zadania. Borówka amerykańska nie lubi spóźnialskich, dlatego lepiej zaplanować sobie harmonogram prac od razu.
Upodobania i zachcianki borówki.
Sadzonka borówki nie jest bardzo wymagająca, ale mimo wszystko potrzebuje nieco zainteresowania z naszej strony. Podłoże w jakim się znajduje odgrywa tu istotne znaczenie, dlatego zadbajmy aby nasza borówka amerykańska czuła się jak u siebie w domu. Koszt jeden sztuki sadzonki borówki nie jest wygórowany i wynosi około 6 złotych. Do zbudowania plantacji przynoszącej dochody potrzebne jest co najmniej hektarowe pole. Przez niektórych plantatorów borówka kojarzona jest z innymi owocami leśnymi, takimi jak jeżyny czy jagody. Dysponujemy wieloma odmianami tej roślinki, jednak najbardziej dostępna jest borówka amerykańska. Popularne odmiany borówki amerykańskiej to bluecrop co oznacza niebieską plamę albo earliblue. Szacuje się, że w sezonie pojemnik tych pysznych owoców kosztuje około 14 złotych.